Ustawa pod lupą.
Treść ustawy znaleźć można tutaj ;) - http://www.mf.gov.pl/_files_/bip/bip_projekty_aktow_prawnych/oc/2009/ustawa_gry_13.11/projekt___nowelizacji_z__13_11_09_-_2__2_.pdf
Jak to działa? Podmiot uprawniony (czyli jednostki podległe lub nadzorowane przez szefa MON, ministra spraw wewnętrznych (i administracji), ministra finansów, szefa ABW i szefa Agencji Wywiadu) zgłasza stronę do UKE. Następnie taka strona jest blokowana przez dostawców internetu. No dobra... na pierwszy rzut oka wygląda na próbę ograniczenia dostępu do informacji. Czytamy dalej. Co można blokować:
b) pornografię dziecięcą (i inne co bardziej skrajne zboczenia),
c) strony ,które mają na celu wyłudzenie korzyści majątkowych,
d) tu już trochę gorzej, ten pkt. mówi o blokowaniu stron urządzaniu gier hazardowych bez zezwolenia.
Aż tak źle? O ile nie jesteś pedofilem-faszystą ,którego głównym źródłem utrzymania jest wyłudzanie pieniędzy (które potem przegrywasz w kasynach) to raczej nie wpłynie na to co możesz oglądać w sieci. Takie ograniczenia dotyczą wszystkich mediów, i w nie dotykają normalnego użytkownika sieci.
Problemem pojawiającym się przy takich ustawach są zawsze nadużycia. Przed tym broni nas pkt. 4 o treści: "Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych jest jawny." tj. każdy obywatel ma do niego wgląd. Dalej ustawa mówi o odwoływaniu się od decyzji zablokowania. Ten rejestr nie jest wymierzony w swobody obywatelskie, a porównywanie go do PRLowskiej cenzury to niezbyt udany żart. Skoro chcemy walczyć o wolność, to walczmy o tą prawdziwą (np. zniesienie obowiązkowych ubezpieczeń społecznych - gdy tylko będzie to możliwe).
Nie jestem przeciwnikiem wolności, bo to najszlachetniejsza ze wszystkich idei.
Na koniec: list premiera do internautów - http://www.premier.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/id:4042/ .
0 komentarze:
Prześlij komentarz