Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

niedziela, 24 stycznia 2010

#1 Wielka farsa, inwigilacja i wybory na wschodzie ;)

  Tytułem wstępu (czyli zupełnie niepolitycznie o blogu, blogowaniu i tym co zamierzam tutaj stworzyć - jeśli interesuje Cie sam komentarz przejdź do następnego akapitu) - blog ten powstał na skutek mojego zaangażowania się w "kontestację" i ma na celu przedstawianie wam krótkiego, często bardzo subiektywnego, komentarza politycznego ;). Chciałbym ,żebyśmy wszyscy tworzyli ten blog - w tym celu w notkach będę publikował również co ciekawsze komentarze (o ile takie będą), podejmował polemikę z czytelnikami i publikował ew. notki "gościnne" (czyli te pisane przez was ;) ). Dość kiepski wygląd bloga jest BARDZO tymczasowy, mam nadzieje ,postaram się coś zdziałać w tej sprawie w ciągu najbliższych kilku dni.



   Teraz czas na sam komentarz:

* Wybory na wschodzie. Pierwsza tura wyborów prezydenckich na Ukrainie zakończona. Prorosyjski Janukowicz ma sporą przewagę (ponad 10%) nad głównym oponentem - byłą premier Julią Tymoszenko. 

Moim zdaniem: nic nie jest przesądzone, pani Julia zmniejszy dystans dzielący ją od przeciwnika (za sprawą elektoratu Juszczenki, czy głosów obywateli o poglądach zmiennych) . Czy uda się go pokonać? Raczej nie.


* Wielka farsa - czyli afera hazardowa (prawie) cztery miesiące później.

Problem z sejmowymi komisjami śledczymi jest zawsze taki, że służą jako oręż w politycznej walce - a przez to stają się znacznie mniej skuteczne. To ,że komisja śledcza nie wyjaśni nic lub prawie nic wydawało się oczywiste niemal od samego początku, jednak chyba nikt nie spodziewał się aż tak niezdarnej komedii (podsycanej skutecznie przez media). Najpierw Kempa i Wassermann, potem przesłuchanie Kamińskiego (po 8 godzinach nie poznaliśmy prawie żadnych faktów, a jedynie sugestie implikowane przez byłego szefa CBA) i "Pędzący Królik", później Chlebowski, który nagle stał się prawdziwym PiaRowskim rekinem, o doskonałej, spójnej, mowie ciała i sposobiewysławiania się dzięki któremu mógłby konkurować z antycznymi demagogami. Jestem pod wrażeniem, ale i pan Chlebowski niewiele do sprawy wniósł. Dziś czekaliśmy na Drzewieckiego - zatrzymał go ból gardła. Zaświadczenia lekarskiego nie ma, i raczej nie będzie. Ciekawe czy chorobę tą wywołało świetnie przygotowane wystąpienie Chlebowskiego, czy potrzeba dokładnego przejrzenia relacji z przesłuchania  w/w posła (w końcu trzeba ustalić współną wersję). 

Moim zdaniem: farsa, farsa i jeszcze raz farsa. W kraju nad Wisłą komisja śledcza po raz kolejny stałą się orężem na politycznej arenie. Szkoda, a nic nie zanosi by ta tendencja miałą się zmieniać.


* Pracownicy bez tajemnic - taki artykuł znajdziemy na pierwszej stronie jutrzejszej Rzeczpospolitej. Rząd proponuję ustawę ułatwiającą pracodawcom dostęp do informacji o pracownikach. Przyszły szef będzie mógł się domagać nie tylko zaświadczenia o ukończonych szkołach ale również przynależności partyjnej czy wyników testów psychologicznych. 

Moim zdaniem: śmierdzi inwigilacją, o ile dostęp do niektórych informacji jest całkowicie zrozumiały, o tyle nie pojmuję jak wiedza o przynależności partyjnej może pomóc w wyborze odpowiednich pracowników.


    Chcesz zaproponować temat do następnego przeglądu? Nie zgadzasz się z moimi opiniami, a może chciałbyś wyrazić swoje? Zapraszam do komentowania ;).

0 komentarze:

Prześlij komentarz